Kluczevia Stargard sprawiła sporo problemów I-ligowej Pogoni Siedlce. Ostatecznie to rywale awansowali do drugiej rundy Pucharu Polski.
Kluczevia przegrała po dogrywce 2:3. Gola straciła w ostatniej minucie. Sytuacja wywołała mnóstwo kontrowersji. Gospodarze byli przekonani, że faulowany był bramkarz – Przemysław Matłoka.
Ale to nie jedyna kontrowersyjna decyzja arbitra tego spotkania. Od 70. minuty Kluczevia grała w osłabieniu po drugiej żółtej kartce dla Marcina Gawrona.
Wynik tuż przed przerwą otworzył Rian da Silva de Melo pewnie wykonując rzut karny. Pogoń wyrównała w 52. minucie.
III-ligowiec mimo gry w osłabieniu zdołał ponownie wyjść na prowadzenie. W 85. minucie gola zdobył Dima Yefimenko.
Goście wyrównali tuż przed końcem regulaminowego czasu gry i doprowadzili do dogrywki.
Fot. Kluczevia Stargard