Urzędy, placówki medyczne i przedsiębiorstwa mające znaczenie dla bezpieczeństwa państwa pozostają pod stałą presją cyberprzestępców. Podczas konferencji prasowej w Szczecinie wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski mówił, że województwo zachodniopomorskie jest jednym z regionów szczególnie mocno narażonych na tego rodzaju działania. Wiele miejsca poświęcił marcowemu atakowi na Szpital Wojewódzki w Szczecinie oraz wnioskom, które po tym zdarzeniu wyciągnięto dla całego kraju.
Pomorze Zachodnie ze względu na swoje położenie, porty, energetykę, transport, ochronę zdrowia oraz obecność przedsiębiorstw o strategicznym znaczeniu jest regionem szczególnie wrażliwym na działania prowadzone w cyberprzestrzeni. Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreślał, że ataki nie dotyczą już wyłącznie wielkich instytucji centralnych. Ich celem coraz częściej stają się samorządy, szpitale, urzędy i lokalne firmy.
– Województwo zachodniopomorskie jest regionem, w którym odnotowujemy bardzo dużą liczbę różnego rodzaju incydentów i prób cyberataków. Wynika to również ze strategicznego znaczenia tej części Polski. Mamy tutaj porty, ważną infrastrukturę, duże przedsiębiorstwa, jednostki samorządu terytorialnego i instytucje publiczne. Każdy z tych elementów może być interesujący dla cyberprzestępców albo grup działających na zlecenie obcych państw – mówił podczas konferencji wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Jak zaznaczał, skuteczny atak na urząd czy przedsiębiorstwo nie musi oznaczać wyłącznie utraty danych. Może również utrudnić obsługę mieszkańców, zablokować pracę instytucji albo zakłócić działanie infrastruktury istotnej dla całego regionu.
Jednym z najpoważniejszych incydentów w regionie był cyberatak na Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Zespolony w Szczecinie. Doszło do niego w nocy z 7 na 8 marca 2026 roku. Część danych została zaszyfrowana, a placówka musiała uruchomić procedury awaryjne i przejść na papierowy tryb pracy. Do wsparcia szpitala skierowano między innymi specjalistów odpowiedzialnych za działania w cyberprzestrzeni.
W rozmowie z Twoim Radiem Krzysztof Gawkowski potwierdził, że współpraca władz szpitala ze służbami pozwoliła dokładniej przeanalizować przebieg zdarzenia, w tym sposób, w jaki napastnicy mogli dostać się do systemu.
– Szpital Wojewódzki w Szczecinie bardzo dobrze współpracował ze służbami i ułatwił pracę przy analizowaniu tego, jak wyglądały wektory wejścia do systemu. Dzięki temu można było odtworzyć mechanizm działania napastników, sprawdzić, gdzie pojawiły się słabości i wyciągnąć wnioski, które nie dotyczą już tylko jednej placówki. To doświadczenie służy dzisiaj innym szpitalom i instytucjom w Polsce, żeby podobne ataki nie kończyły się powodzeniem albo żeby można je było szybciej wykryć i skutecznie odeprzeć – powiedział wicepremier w rozmowie z Twoim Radiem.
Po atakach na placówki medyczne rządowe służby odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo przygotowały zalecenia dla sektora ochrony zdrowia. Szczególną uwagę zwrócono na zabezpieczanie dostępu do systemów, wykonywanie kopii zapasowych, reagowanie na nietypową aktywność oraz przygotowanie procedur awaryjnych.
Minister cyfryzacji zwracał uwagę, że ataki mogą być prowadzone zarówno przez grupy nastawione na okup i szybki zarobek, jak i przez podmioty, których celem jest destabilizacja pracy państwa. W praktyce oznacza to, że pod ochroną muszą znaleźć się nie tylko centralne systemy administracji, ale również serwery mniejszych urzędów, jednostek samorządowych, spółek komunalnych i przedsiębiorstw odpowiadających za energię, transport czy dostawy wody.
– Dzisiaj cyberbezpieczeństwa nie możemy rozumieć wyłącznie jako ochrony komputerów i danych. Jeżeli przestaje działać szpital, urząd, system transportowy albo przedsiębiorstwo odpowiadające za strategiczne usługi, skutki odczuwają mieszkańcy. Dlatego odporność cyfrowa musi być budowana od najmniejszej jednostki samorządowej aż po największe instytucje państwa. Nie ma bezpiecznej Polski bez bezpiecznych regionów i bez dobrze zabezpieczonych lokalnych instytucji – podkreślał Gawkowski.
Wicepremier mówił również o potrzebie szybkiego zgłaszania incydentów. Ukrywanie ataku lub zwlekanie z przekazaniem informacji służbom może – jak zaznaczył – pozwolić sprawcom na dalsze przemieszczanie się po systemach i zwiększyć skalę szkód.
Drugim ważnym tematem konferencji była cyfryzacja administracji publicznej. Na Pomorzu Zachodnim rozwijane są rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję do obsługi dokumentów, a także usługi pozwalające mieszkańcom załatwiać coraz więcej spraw bez osobistej wizyty w urzędzie.
Systemy oparte na AI mogą między innymi odczytywać informacje z aktów notarialnych, ksiąg wieczystych i dokumentów dotyczących nieruchomości. Ich rolą nie jest jednak samodzielne podejmowanie decyzji administracyjnych. Mają przygotować dane, ograniczyć konieczność ręcznego przepisywania informacji i ułatwić urzędnikowi ich późniejszą weryfikację.
– Sztuczna inteligencja nie ma zastępować urzędnika ani podejmować za niego decyzji. Ma zdejmować z pracowników najbardziej powtarzalne obowiązki, odczytywać dokumenty, porządkować dane i wskazywać elementy wymagające sprawdzenia. Ostateczna decyzja nadal pozostaje po stronie człowieka. Technologia ma sprawić, że mieszkaniec będzie czekał krócej, a urzędnik będzie miał więcej czasu na sprawy, które wymagają wiedzy i indywidualnego podejścia – mówił minister cyfryzacji.
Gawkowski wskazywał, że podobne rozwiązania mogą być stopniowo wykorzystywane także w innych urzędach i instytucjach regionu. Warunkiem jest jednak odpowiednie zabezpieczenie przetwarzanych danych i zachowanie nadzoru człowieka nad działaniem systemu.
Jak wynikało z wystąpienia wicepremiera, cyfrowa transformacja administracji nie może ograniczać się wyłącznie do uruchamiania nowych aplikacji czy internetowych formularzy. Każda nowa usługa oznacza również nowe miejsca, które mogą próbować wykorzystać cyberprzestępcy.
Dlatego – zdaniem ministra – rozwój e-usług, sztucznej inteligencji i elektronicznego obiegu dokumentów musi być połączony z inwestycjami w zabezpieczenia, szkolenia pracowników oraz tworzenie kopii zapasowych. Ważna jest również wymiana informacji pomiędzy instytucjami.
Doświadczenia po cyberataku na Szpital Wojewódzki w Szczecinie mają być przykładem takiej współpracy. Wiedza zdobyta podczas usuwania skutków zdarzenia i analizy sposobu włamania jest dziś wykorzystywana przy zabezpieczaniu innych placówek. Szczeciński incydent stał się więc nie tylko poważnym ostrzeżeniem, ale również lekcją dla instytucji w całej Polsce.
Foto: Janusz Merz/Twoje Radio