Dwa nazwiska starosty polickiego. Shivan Fate zabiera głos

Rozbieżność między dwoma publicznymi dokumentami wystarczyła, by wokół starosty polickiego rozpętała się burza. Shivan Fate przekonuje, że nie ma nic do ukrycia, a różnica w nazwiskach wynika z historii jego kurdyjskiej rodziny i legalnej zmiany danych. W jego obronie stają również inni samorządowcy.

Wokół Shivana Fate narasta medialne zamieszanie. Punktem wyjścia stało się porównanie dwóch publicznie dostępnych dokumentów przez lokalny portal Głos Miasta Police.

W oświadczeniu majątkowym złożonym przez starostę polickiego w kwietniu 2026 roku jako nazwisko oraz nazwisko rodowe wpisano „Fate”. Tymczasem w katalogu osób pełniących funkcje publiczne prowadzonym przez Instytut Pamięci Narodowej przy samorządowcu widnieje nazwisko rodowe „Mohammad”.

Na tej podstawie do wojewody zachodniopomorskiego trafiły wnioski o sprawdzenie, czy rozbieżność może oznaczać naruszenie przepisów. Ich autorzy domagają się również rozważenia dalszych kroków prawnych i nadzorczych.

Na razie nie ma jednak żadnego rozstrzygnięcia stwierdzającego, że Shivan Fate złamał prawo.

Shivan Fate opublikował obszerne oświadczenie, w którym szczegółowo opisuje historię swojej rodziny. Tłumaczy, że urodził się w Syrii jako Kurd, a jego bliscy doświadczyli prowadzonej przez syryjskie władze polityki arabizacji. Według niego właśnie z tym wiąże się występowanie w dawnych dokumentach nazwiska „Mohammad”.

Starosta podkreśla, że powrót do nazwiska Fate był świadomą i legalną decyzją oraz próbą odzyskania rodzinnej tożsamości.

„W związku z pojawiającymi się pytaniami i komentarzami dotyczącymi mojego nazwiska chcę osobiście wyjaśnić tę sprawę, ponieważ dotyczy ona nie tylko dokumentów urzędowych, ale przede wszystkim historii mojej rodziny, moich przodków i mojej tożsamości.
Urodziłem się w Syrii jako Kurd. Moje korzenie, moje nazwisko rodowe i historia mojej rodziny sięgają wielu pokoleń. To dziedzictwo, które zostało mi przekazane przez moich przodków i które zawsze było częścią tego, kim jestem.
Historia Kurdów w Syrii w XX wieku była trudna i pełna doświadczeń, które do dziś mają wpływ na życie wielu rodzin. Kurdowie przez dziesięciolecia mierzyli się z ograniczeniami dotyczącymi własnej kultury, języka i tożsamości. Szczególnie po dojściu do władzy partii Baas w 1963 roku państwo syryjskie prowadziło politykę arabizacji, której skutki dotknęły wiele pokoleń Kurdów.
Polityka ta obejmowała różne obszary życia. Ograniczano możliwość publicznego używania języka kurdyjskiego, utrudniano pielęgnowanie kurdyjskiej kultury i tradycji, zmieniano nazwy miejscowości z kurdyjskich na arabskie, a administracja państwowa często wymagała dostosowania imion i nazw do arabskiego systemu.
Dla wielu kurdyjskich rodzin oznaczało to, że ich nazwiska rodowe były zapisywane w dokumentach w formie arabskiej, przekształcane lub dostosowywane do ówczesnych wymogów administracyjnych. W wielu przypadkach powodowało to oddalenie od własnych korzeni i utratę części rodzinnej historii zapisanej w nazwisku.
Szczególnie trudnym wydarzeniem był spis ludności przeprowadzony w prowincji Al-Hasaka w 1962 roku, po którym wielu Kurdów zostało pozbawionych pełnego obywatelstwa syryjskiego lub praw wynikających z posiadania obywatelstwa. Konsekwencje tych decyzji były odczuwalne przez całe rodziny i kolejne pokolenia.
Moja decyzja o powrocie do prawdziwego nazwiska rodowego, już jako obywatela Polski, była świadomym i osobistym wyborem. Nie była próbą ukrycia czegokolwiek, nie była działaniem przeciwko komukolwiek i nie miała na celu wprowadzenia nikogo w błąd. Był to powrót do nazwiska mojej rodziny, do historii moich przodków i do tego, co było prawdziwe od pokoleń.
Polska jest krajem, który bardzo dobrze rozumie znaczenie pamięci i tożsamości. Przez 123 lata zaborów Polacy żyli pod obcą administracją, która w wielu miejscach próbowała ograniczać polski język, kulturę i narodową świadomość. Mimo tych trudnych czasów Polacy zachowali swoją historię, tradycję, nazwiska i przywiązanie do własnych korzeni. Dzięki temu kolejne pokolenia mogły odbudować swoją wspólnotę i swoje państwo.
Historia wielu narodów pokazuje, że nazwisko nie jest jedynie zapisem w dokumencie. Jest symbolem rodziny, pamięci i dziedzictwa. Każdy człowiek ma prawo znać swoje pochodzenie i szanować historię swoich przodków.
Dzisiaj jestem obywatelem Polski. Tutaj żyję, pracuję, działam i jestem częścią tej wspólnoty. Szanuję Polskę, jej historię i jej wartości. Jednocześnie pamiętam o swoich korzeniach, ponieważ człowiek nie musi wybierać między lojalnością wobec państwa, którego jest obywatelem, a szacunkiem do historii swojej rodziny.
W związku z tym, że do Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie wpłynęły oficjalne wnioski weryfikacyjne i nadzorcze dotyczące mojego oświadczenia majątkowego, pragnę podkreślić, że traktuję tę sprawę z pełną powagą i szacunkiem dla obowiązujących procedur.
Różnica pomiędzy nazwiskiem znajdującym się w dokumentach archiwalnych, w tym w zasobach Instytutu Pamięci Narodowej, a moim obecnym nazwiskiem wynika z legalnie przeprowadzonej zmiany nazwiska i mojego powrotu do nazwiska rodowego. Nie wynika ona z chęci ukrycia jakichkolwiek informacji, zatajenia faktów ani wprowadzenia kogokolwiek w błąd.
Nie uważam, abym popełnił jakiekolwiek przestępstwo lub naruszył obowiązujące przepisy prawa. Wszystkie moje działania podejmowałem w przekonaniu, że postępuję zgodnie z prawem, w sposób jawny i uczciwy. Mam pełną świadomość odpowiedzialności, jaka spoczywa na osobie pełniącej funkcję publiczną, dlatego zawsze kieruję się zasadami przejrzystości, odpowiedzialności i szacunku wobec państwa polskiego oraz jego obywateli.
Z pełnym szacunkiem oczekuję na rozstrzygnięcie i ocenę sprawy przez Pana Wojewodę Zachodniopomorskiego, wierząc, że zostaną uwzględnione wszystkie okoliczności, w tym historia mojej rodziny, legalność zmiany nazwiska oraz fakt, że moje działania nie miały na celu ukrycia prawdy, lecz były wyrazem powrotu do własnej tożsamości rodzinnej.
Jestem gotowy w pełni współpracować z właściwymi organami i udzielić wszelkich wyjaśnień. Jako osoba pełniąca funkcję publiczną wiem, że zaufanie obywateli jest wartością najwyższą i dlatego zawsze będę działał zgodnie z prawem oraz w interesie wspólnoty, której służę.
Moje nazwisko jest częścią mojej historii. Historii mojej rodziny, mojego pochodzenia i mojego życia

Pod oświadczeniem starosty szybko pojawiło się wiele komentarzy poparcia. Część internautów i samorządowców ocenia, że sprawa została nadmiernie rozdmuchana, a historia nazwiska jest wykorzystywana do uderzenia w Shivana Fate.

Jednym z najmocniejszych głosów jest komentarz burmistrza Polic Krystiana Kowalewskiego.

Wyrazy szacunku i powodzenia. Szukanie sensacji w takich sprawach, trudnych sprawach życiowych jest oznaką małości i słabości. Niestety takich ataków ostatnio jest coraz więcej.