Czteroletni chłopiec, który bez opieki błąkał się po placu zabaw w Ustroniu Morskim, bezpiecznie wrócił do mamy dzięki reakcji przypadkowej kobiety i policjantów.
Dziecko nie potrafiło powiedzieć, gdzie mieszka z rodziną, dlatego funkcjonariusze zabrali je do posterunku i rozpoczęli poszukiwania opiekunów. Policjanci ustalili, że chłopiec ma na imię Tadeusz i przebywa z rodziną na wakacjach. Funkcjonariusze sprawdzili okoliczne obiekty noclegowe, ale początkowo nie udało się odnaleźć opiekunów. Po niespełna trzech godzinach zgłosiła się matka, która poinformowała o zaginięciu syna. Jak ustalono, dziecko samodzielnie oddaliło się z miejsca zakwaterowania.
Chłopiec został bezpiecznie przekazany mamie. Wobec kobiety, w związku z niewłaściwym sprawowaniem opieki nad dzieckiem, zastosowano przewidziane prawem konsekwencje.
Fot. KPP w Kołobrzegu