Kalmar
Start » Wiadomości » Gość dnia
W styczniu pierwszy koncert stargardzkiej orkiestry kameralnej
Dodano: 20. grudzień 2017 09:56
W styczniu pierwszy koncert stargardzkiej orkiestry kameralnej

Dotowana z budżetu samorządu stargardzka orkiestra kameralna, w styczniu zagra pierwszy oficjalny koncert. Jej utworzenie to wydatek rzędu 150 tysięcy złotych, a utrzymanie w skali roku - 350 tysięcy. Ma być to twór w pełni autonomiczny, korzystający jednak z szeroko pojętego wsparcia Filharmonii Szczecińskiej, Państwowej Szkoły Muzycznej, SCK i magistratu.

Trzon orkiestry kameralnej mają stanowić 24 osoby, a w zależności od programu i możliwości finansowych - skład może ulec powiększeniu do wymiarów orkiestry symfonicznej, czyli ok. 80 osób. Stargardzka Camerata ma być alternatywą dla m.in. dla pochodzących znad Iny zawodowych muzyków, szukających swojego miejsca na lokalnej scenie. Priorytetowym kryterium doboru artystów nie będzie jednak pochodzenie, a wysokie umiejętności.



-podkreśla Grzegorz Konopczyński, dyrektor Szkoł Muzycznej w Stargardzie. Tymczasem styczniowy koncert został już skrupulatnie zaplanowany. Będzie czego posłuchać, bo w repertuarze znajdą się kompozycje Jana Sebastiana Bacha.



Koncert odbędzie się 18 stycznia o 18:00 w Stargardzkim Centrum Kultury. Datę wybrano w nawiązaniu do pierwszej rocznicy śmierci prezydenta Sławomira Pajora - inicjatora powstania orkiestry kameralnej.

Posłuchaj całej rozmowy z Gościem Dnia, Grzegorzem Konopczyńskim:

Godzina: 10:00 - 15:00
Twój Dzień

img W środku dnia miasto tętni życiem. Słychać to także na 90,3 FM.

Niezależnie od tego, czy pracujesz, siedzisz za kółkiem, czy gotujesz obiad – staramy się umilić Twój dzień.

Czytaj więcej

  • Iwona Mazurek - Orłowska
    Dziennikarka nie tylko dwojga nazwisk, ale również twarzy. Perfekcjonistka, która niczego nie robi "po łebkach". Zawsze gotowa do działania i przygotowana na każdą opcję. Potrafi być spontaniczna i szalona. Kocha Irlandię i ziemniaki. Mikrofon, notatnik i telefon to jej ulubione narzędzia. Rozstaje się z nimi rzadko i tylko na chwilę.